Jedziemy - Diox, The Returners

Jedziemy - Diox, The Returners

  • Année de sortie: 2012
  • Langue: polonais
  • Durée: 6:08

Voici les paroles de la chanson : Jedziemy , artiste : Diox, The Returners Avec traduction

Paroles : Jedziemy "

Texte original avec traduction

Jedziemy

Diox, The Returners

Jedziemy tam, gdzie nic złego się nie zdarzy

Nasi ludzie będą tam razem z nami

(Wiesz jak jest — od melanży do melanży

W całej Polsce, te miejsca i ci ludzie)

Jest 23:05, tankuję furę do pełna

I rozpoczynam rajd przez moje ulubione miejsca

Zawijam cepsa, w głośnikach Helta Scelta

Paf, paf, pes, wyrzucam za okno skręta

Jadę Marszałkowską, na pasach bal, najebka

Warszawski walczyk — albo idziesz, albo tańczysz

Ustawiłem Kebsa, dzwonię dwudziesty raz

Skubany nie odbiera, nie wierzę, żeby spał

Dzwonię do Hadesa, klasyka w słuchawce

Jutro będzie to samo, idę w zakład o bańkę

Będzie jak będzie, synu ostatnia szansa

Jedziemy na Ursynów, zawijamy Franza

Zawijamy blanta, jakieś trzy chwile potem

Ustawka z Satyrem o pierwszej na Ogrodowej

Za moment ruszymy tam, gdzie nas nie było

Cegła na gaz, W-WA, jedna miłość !

Jesteśmy na trasie, nie zatrzyma nas nikt i

Kiedy to pomyślałem — w mig haltują nas psy

Klasyka wiadomo, dokumenty, bagażnik

To pachnie wanilia, panie to żadne blanty

Chcą pisać mandat, pytają gdzie lecę

I czemu ponad pakietem w zamkniętym terenie

Nie wkręcam się w gadkę, nie przeciągam struny

Chcą z bagażnika mój winyl i dwie stówy

Jedziemy dalej, od Strykowa na Poznań

Na bank będzie bite, elo Mrokas, pięć Kobra

Kurwa przy szosie rapuje do kamery

Ja mijam tą kurwę, na luzie zmieniam biegi

Wrzucam mp3 z sieci dla beki

Rozkręcam głośniki tak, że robię przestery

Za moment wbitka na próbę do Bazyla

Za moment gramy, siemanko Poznań, witam!

(Jedziemy tam, gdzie nic złego się nie zdaży

Nasi ludzie będą tam razem z nami

Wiesz jak jest, od melanży do melanży

W całej Polsce, te miejsca i ci ludzie)

Melanż był gruby, jak ja w tamtym czasie

Wóda do wódy, jak się chce, to się da się

Ledwo dotarłem w najebce na bazę

Pobódka, wódka, plan — zjazd na basen

Mieliśmy wyjechać najpóźniej w południe

Na zegarze dwunasta, dwanaście godzin później

Nie pierwszy raz mam ten lot na zegarach

07 ja, drugie 07 Chada!

71 elo, elo, elo 71

Jadę ja i Nowaczek, elo jak tam Temate?

Gruby bal, flacha-cha, płoną gwizdki

Z poprzedniego planu mam w pamięci przebłyski

Elo Wienio, elo Technik i Glamo

Elo Edzio za freestyle w Sopocie za bramą

Elo Jinx, elo Małpa, Skun Sekta

Gdzie jest bletka, ziom? Ty ziom, gdzie jest bletka?!

To zupełny przypadek, wielkie sorry ziomek

Że zamiast na Mazury trafiliśmy nad Morze

Szybki telefon, elo, jak tam RakRaczej

Że co? Że wpadamy, skoro chlacie z Wojakiem

Dzwoń po Bambusa, niech rusza już z buta

Dziś wódka, papryka, jutro wbitka do ucha

W międzyczasie bar, kongo opór napierdolka

Hesus Ramires i jego flaszka boska

Gramy w szachy, bo nie gramy w warcaby

To stała dewiza podróżników z Warszawy

Nie gramy w bierki, co najwyżej w butelki

Jak masz jakiś hasz, to wysyp go na papierki

Wielkie pięć dla tych ludzi i miejsc!

Elo mordy! Właśnie piję za Wasze zdrowie

Wielkie pięć dla tych ludzi i miejsc!

Jedna miłość dla kobiet, co były na mojej drodze

Autres chansons de l'artiste :

Nouveaux textes et traductions sur le site :

Plus de 2 millions de paroles

Chansons en différentes langues

Traductions

Traductions de haute qualité dans toutes les langues

Recherche rapide

Trouvez les textes dont vous avez besoin en quelques secondes